Skip to content
Technologie

Słabe wschody mimo dobrej jakości materiału siewnego – czego szukać poza samym ziarnem?

inokulanty donasienne

Dobry materiał siewny nie gwarantuje równych i szybkich wschodów. Nasiono może mieć wysoką zdolność kiełkowania, a mimo to po siewie część roślin pojawi się z opóźnieniem albo nie przebije się na powierzchnię. Przyczyny często znajdują się w glebie, sposobie siewu lub warunkach panujących przez pierwsze dni po jego wykonaniu. Dlatego ocenę słabej obsady trzeba rozpocząć od całego środowiska, w którym kiełkuje nasiono.

Wilgotność i temperatura gleby decydują o tempie kiełkowania

Nasiono potrzebuje wody do rozpoczęcia procesów prowadzących do kiełkowania. Problem pojawia się wtedy, gdy gleba wokół niego przesycha albo wilgoć rozkłada się nierównomiernie. Gruzełkowate podłoże i duże przestrzenie powietrzne ograniczają kontakt nasiona z glebą, dlatego poszczególne rośliny mogą ruszać w różnym terminie.

Znaczenie ma również temperatura. Zbyt zimna gleba spowalnia kiełkowanie i wydłuża czas, w którym młoda roślina pozostaje podatna na niekorzystne warunki. Nadmiar wody może natomiast ograniczyć dostęp tlenu do nasion. Dobre wschody wymagają więc odpowiedniego połączenia wilgotności, temperatury i napowietrzenia gleby.

Głębokość siewu i kontakt nasiona z glebą

Nierówna głębokość umieszczenia nasion często prowadzi do nierównych wschodów. Zbyt płytki siew zwiększa ryzyko przesuszenia, zwłaszcza przy suchej i wietrznej pogodzie. Zbyt głęboki wymaga od siewki większych nakładów energii, zanim dotrze ona na powierzchnię.

Trzeba również sprawdzić jakość pracy siewnika. Zużyte redlice, zbyt duża prędkość jazdy czy nieprawidłowy docisk mogą pogarszać rozmieszczenie nasion w rzędzie. Nawet materiał o bardzo dobrych parametrach nie wyrówna błędów powstałych podczas siewu.

Skorupa glebowa może zatrzymać siewki pod powierzchnią

Intensywny deszcz po siewie, a następnie szybkie wysychanie powierzchni gleby sprzyjają powstawaniu twardej skorupy. Młode siewki mogą mieć wtedy zbyt małą siłę, aby przebić się na powierzchnię. Zjawisko szczególnie łatwo rozpoznać, gdy pod skorupą znajdują się skiełkowane nasiona lub wygięte siewki.

Problemy może pogłębiać nadmierne zagęszczenie gleby. Utrudnia ono wymianę gazową, przepływ wody oraz późniejszy rozwój korzeni. Jeśli słabe wschody powtarzają się w tych samych fragmentach pola, dobrze sprawdzić strukturę gleby i ślady ugniatania.

Pierwsze dni rozwoju zależą także od strefy korzeniowej

Po skiełkowaniu roślina szybko przechodzi z zasobów zgromadzonych w nasieniu na pobieranie wody i składników z otoczenia. Znaczenie ma wtedy aktywność biologiczna gleby oraz warunki panujące bezpośrednio wokół młodego korzenia. Jednym ze sposobów wspierania tej strefy są inokulanty donasienne, które wprowadzają wybrane mikroorganizmy w pobliże kiełkującego nasiona.

Takiego zabiegu nie należy jednak traktować jako sposobu na naprawienie źle przygotowanego stanowiska. Najpierw trzeba zadbać o prawidłowy siew, wilgotność i strukturę gleby. Rozwiązania biologiczne mogą uzupełniać dobrze przygotowaną technologię uprawy, a nie zastępować jej podstaw.

Słabe wschody trzeba diagnozować bezpośrednio na polu

Przy nierównej obsadzie najlepiej wykopać nasiona i siewki w kilku miejscach. Ich stan szybko podpowiada, czy nasiona nie skiełkowały, skiełkowały i zamarły, czy też nie zdołały przebić się przez powierzchnię. Trzeba równocześnie sprawdzić głębokość siewu, wilgotność, zwięzłość gleby oraz rozmieszczenie problemu na polu.

Dobra jakość materiału siewnego pozostaje podstawą, lecz wynik siewu zależy także od tego, co dzieje się z nasionem po umieszczeniu go w glebie. Równe wschody wymagają właściwej wilgotności, temperatury, kontaktu z podłożem oraz warunków dla rozwijających się korzeni. Dopiero analiza tych przyczyn pozwala ograniczyć straty obsady i lepiej przygotować kolejny siew.