Ciężarówka może bez problemu przejechać prostym odcinkiem, a kilka metrów dalej utknąć na zakręcie lub przy bramie. Sama szerokość pojazdu nie wystarcza więc do wyznaczenia trasy. Trzeba uwzględnić jego długość, rozstaw osi, tor jazdy naczepy, sposób rozładunku oraz miejsce na korektę manewru.
Wymiary ciężarówki nie określają potrzebnej szerokości drogi
Typowy ciągnik siodłowy z naczepą może mieć do 16,5 m długości i 2,55 m szerokości. Zespół złożony z samochodu ciężarowego i przyczepy może osiągać 18,75 m długości. Do szerokości nadwozia należy doliczyć lusterka oraz bezpieczny odstęp od krawędzi nawierzchni, wykopów, ogrodzeń i składowanych materiałów.
Na prostym odcinku droga o szerokości około 3,5–4 m zwykle pozwala na przejazd jednego pojazdu ciężarowego. Nie jest to jednak wartość odpowiednia dla każdego terenu. Kierowca potrzebuje większego zapasu na nierównym podłożu, przy ograniczonej widoczności oraz w pobliżu maszyn budowlanych. Ruch dwukierunkowy wymaga szerszej trasy albo zatok, w których pojazdy mogą się minąć.
Projektując drogi tymczasowe na placu budowy, trzeba sprawdzić również szerokość bramy. Wąski wjazd często zmusza kierowcę do rozpoczęcia skrętu z przeciwnej strony drogi publicznej. Problem narasta, gdy tuż za bramą stoją kontenery, barierki albo zaparkowane samochody.
Naczepa porusza się po innym torze niż ciągnik
Podczas skrętu tylne koła naczepy przejeżdżają bliżej wewnętrznej strony łuku niż koła ciągnika. Kierowca musi natomiast wysunąć przód kabiny w stronę zewnętrznej krawędzi. Z tego powodu zakręt wymaga znacznie więcej miejsca niż prosty przejazd.
Jako punkt odniesienia można przyjąć obszar zawarty między promieniem zewnętrznym 12,5 m a promieniem wewnętrznym 5,3 m. Oznacza to przestrzeń o zewnętrznej średnicy 25 m. Nie należy jednak traktować tych wartości jako gotowego projektu. Rzeczywisty tor zależy od typu pojazdu, liczby osi, długości naczepy i kąta skrętu kół.
Na łuku droga powinna być szersza niż na odcinku prostym. Trzeba też usunąć przeszkody z wewnętrznej strony zakrętu. Naczepa może ściąć narożnik, mimo że kabina ominie go z dużym zapasem.
Plac manewrowy musi odpowiadać sposobowi rozładunku
Ciężarówka potrzebuje miejsca nie tylko na dojazd. Kierowca musi ustawić zestaw do rozładunku, wyjechać po zakończeniu dostawy, a czasem również zawrócić. Wymiary placu zależą od tego, czy pojazd rozładowuje się z boku, od tyłu, wywrotką czy przy użyciu HDS.
Cofanie na długim i wąskim odcinku zwiększa ryzyko kolizji. Bezpieczniejszy układ tworzy pętlę przejazdową albo plac, na którym ciężarówka może zmienić kierunek bez wielokrotnego korygowania toru. Trasę należy sprawdzić także pod kątem wysokości. Rusztowania, przewody, gałęzie oraz konstrukcje bramowe mogą ograniczać przejazd pojazdów mających około 4 m wysokości.
Nawierzchnia musi przenieść nacisk ciężkiego pojazdu
Odpowiednia geometria trasy nie pomoże, jeśli koła zapadną się w gruncie. Płyty drogowe rozkładają nacisk na większą powierzchnię i stabilizują przejazd na miękkim lub podmokłym terenie. Na zakrętach oraz placach manewrowych trzeba zabezpieczyć cały tor kół, a nie wyłącznie środek drogi.
Przed ułożeniem trasy należy ustalić najdłuższy pojazd, który pojawi się na budowie. Następnie trzeba sprawdzić jego przejazd przez bramę, zakręty, miejsca rozładunku i wyjazd. Taka analiza pozwala uniknąć poszerzania drogi już po rozpoczęciu dostaw oraz ogranicza ryzyko przestojów.


